Rozpoczynamy.
Pierwszy Post.
Blog ten powstaje razem z moją postępującą edukacją na rynkach forex.
Rozpocząłem takową edukację około 4 tygodni temu gdzie napotkałem na swojej drodze pierwszego brokera, który zaoferował darmowy bonus 75 zł. Tak nieszczęśliwie się złożyło że zainwestowałem tą kwotę w towar jakim był gaz ziemny. Spoglądając na jego wykres nie wiedziałem co oznaczają jakieś tam słupki, ramy czasowe czy linie które znajdowały się na tym wykresie. Po kilku pierwszych transakcjach i stratach rzędu 20 - 30 gr zamykałem pozycje. Był to ruch który zawsze generował straty a myśl o stracie skłaniała do zamykania pozycji, gdzie ta strata została realizowana. Zostawiłem otwartą pozycję. po kilku dniach okazało się że stan konta zaczynał wyglądać coraz bardziej imponująco 130 - 200 zł, następne transakcje również były rentowne. Zacząłem szukać informacji. Napotkałem kilka osób prowadzących szkoły dające darmowe próbki materiałów z których poznałem kilka podstawowych zasad czytania wykresów. Kapitał powiększał się tylko w związku z trafieniem, że ruch ceny będzie podążał tak jak strzeliłem (albo góra albo dól ) 1/2. Zysk dochodził do 500 - 700 zł. Aż w końcu odwróciła się trafność pozycji. Kapitał w związku z jego posiadaniem zaczną być inwestowany, a im więcej zainwestowanego kapitału tym większe straty zacząłem ponosić. Udało zachować się około 300 zł kapitału
Nastąpił pewien przełom, który właśnie jest prze zemnie realizowany. Edukacja.
Zacząłem czytać, oglądać poradniki, ebooki (szczególnie zainteresowały mnie poziomy Fibonacciego), szukać na początku złotego grala który ponownie przyniesie tak szybki zysk. Zrozumiałem że jest on we mnie i w każdym kto podejmie próbę jego znalezienia. A dojść do niego można tylko i wyłącznie poprzez edukacje.
Coraz więcej filmików, więcej artykułów, jest tego pełno w internecie, jednak postanowiłem udać się do literatury. Wyszukałem opinii o książkach podawano ich cały wachlarz. Wsiadłem w samochód i pojechałem do księgarni naukowej. W dziale Prawo i Biznes znalazłem regał z forexem, ku mojemu zaskoczeniu znajdowało się tam dosyć sporo pozycji. Znając już kilka terminów, zainteresowała mnie pozycja analizy technicznej gruba księga ok 600 stron. Nigdy nie przeczytałem całej książki tym bardziej takich rozmiarów. Cena 209 zł. Też mnie lekko zniechęciła. Jednak kupiłem z postanowieniem, że jeżeli ją kupię to ją przeczytam. I tak właśnie się dzieje. W międzyczasie założyłem rachunek u brokera, który pozwolił swoją platformą na wykorzystywanie podstawowych funkcji rysowniczych oraz tych rozbudowanych. MT4/ Admiral Markets.
Widząc jak zachowywałem się w stosunku do stratnych pozycji zrozumiałem, że ujemna pozycja to jeszcze nie koniec. Liczy się bilans wszystkich transakcji, a te nadal pokazywały 300 % zysku ( z około 900% które udało się osiągnąć w zupełności przez przypadek).
Czytając i oglądając zrozumiałem, że emocje na rynku Forex to najgorszy doradcą. Jak później się okazywało cena zawracała niewiele pod momentem zamknięcia pozycji stratnej i gdyby została otwarta przyniosła by kolejne profity.
Tworzę tego bloga bo wiem że moja edukacja będzie podążać sukcesywnie do przodu i chcę się z nią podzielić oraz zachować jako historię dla siebie.
Pozdrawiam i zapraszam do śledzenia Bloga.
P.S. Zakupiona książka to ,,Analiza techniczna rynków finansowych'' John J. Murphy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz